Na Zachodzie to standard: rozbierasz obiekt, kruszysz beton i część materiału wraca na budowę jako warstwa techniczna. U nas też ma to coraz więcej sensu — szczególnie przy większych rozbiórkach.
Najczęściej:
Klucz: to ma być kruszywo z kontrolowanej frakcji, a nie „mieszanka z gwoździami i papą”.
Czy kruszenie zawsze jest tańsze?
Nie. Opłacalność rośnie wraz ze skalą i potrzebą kruszywa na miejscu.
Czy kruszywo z rozbiórki nadaje się pod wszystko?
Nie pod wszystko — trzeba dobrać zastosowanie do projektu i warunków.
Jeśli masz większą rozbiórkę i myślisz o wykorzystaniu betonu na miejscu, powiemy uczciwie, czy to się opłaca i jak to zrobić, żeby było z tego realne wzmocnienie, a nie problem.